Polskie Salem

Do ostatniego piątku co drugi Polak nie wiedział, że istnieją pokoje zagadek, a hasło Escape Rooms nie wnosiło nic ciekawego do ich poukładanego życia. 

Aż do strasznego dnia, w którym pięć młodych dziewczyn zginęło w pożarze w Koszalinie. Dziś cała Polska wie, że Escape Room to pokoje śmierci…

Rząd, jak zwykle, w zgodzie z prawem i sprawiedliwie, zajął się całą sytuacją, twardą rękę zorganizował polowaniu na czarownice, w którym ucierpiały już setki, jeśli nie tysiące osób. Tak sobie myślę, że w tym opętańczym szale warto kilka spraw uporządkować, a na duże media niestety nie ma co liczyć. Spróbuje więc ja!

CZYM SĄ ESCAPE ROOM’Y?

Co myślę ja: Są to pokoje pełne zagadek, w których przenosisz się w czasie, w przestrzeni, wchłania cię fabuła ulubionej książki, stajesz się postacią z gry komputerowej, która dzieje się na żywo. To sposób na spędzenie razem godziny. Z rodziną. Ze znajomymi. Dzieciaki w końcu z radością liczą, kombinują, główkują, a dorośli znów się bawią. Nagle odkrywasz w sobie zdolności przywódcze, albo okazuje się, że w pracy w grupie jesteś tym cichym kombinatorem. To wesoły, pełen emocji i dobrych wrażeń, czas na integrację.

Co myślą w MSWiA: pokoje śmierci. Zamknąć.

Co myślą komentatorzy w Internecie: Eskej Rum? Nie znam. Ale to złodzieje i mordercy otworzyli. Zamknąć i te rumy i tych ludzi w więzieniu.

KTO JEST WINNY?

Wszyscy by chcieli to wiedzieć, bo była zbrodnia więc jest i potrzebna kara, jako rzecze Dostojewski. Ale nie ma kary, bez winowajcy. Nie wiem kto jest winny w konkretnej sprawie, ale wiem, że tysiące osób staje się winnymi zainwestowania swoich pieniędzy w monitoringi, w przebudowę, wyposażenie, wykupienie domen i stworzenie stron www swoich escape roomów. Wychodzi na to, że winni są przedsiębiorcy. Bo pewne jest, że nie jest winny rząd, który spóźnił się o jakieś 4 lata z ustawą regulującą pokoje ER, zajęty ustawami ratującymi życie nienarodzonych, zapomniał o ustawach ratujących tych co żyją… Z moich życiowych obserwacji wynika, że wchodzi jakaś moda, moda się rozprzestrzenia, moda staje się powszechnie dostępna, dochodzi do wypadku, a wtedy rząd tworzy ustawy i prawa regulujące. Nie jestem politykiem, ale gdybym była, to postarałabym się wyprzedzić wypadek, tworząc prawo regulujące i wprowadzając je w życie, zanim ktoś zginie…

JAK ZABIĆ CZAROWNICĘ?

Na właścicieli pokoi zagadek od soboty nasyłane są kontrole. I nie ma w tym nic złego, bo każdy przedsiębiorca musi się liczyć z kontrolami. Problem jest taki, że nie ma ustawy regulującej urządzenie i wyposażenie ER i ich zabezpieczenia. Każdy przedsiębiorca starał się na swój sposób i według własnego sumienia sprawić by pokoje były bezpieczne. Kamery, mikrofony, stały kontakt z klientami, przyciski paniki, które otwierają szybko drzwi, zapasowe klucze wiszące za szybką, którą w razie potrzeby można zbić… Nie jest to jednak sprawdzane, bo nie ma do tego procedury. Sprawdzane są tabliczki przy gaśnicach, drogi ewakuacyjne i papiery, tony papierów, pozwoleń i projektów. Rząd chwali się ilością zamkniętych pokoi śmierci, zamieniając tragedię rodzin na kiełbasę wyborczą – w końcu za kilka miesięcy staniemy przy urnach.

Kto na tym ucierpi?

Przedsiębiorcy, którzy zainwestowali często niemałe pieniądze, hekto-godziny czasu i całą swoją wyobraźnię. Panika zasiana w narodzie już skutkuje odwoływaniem rezerwacji.

Kto na tym zyska?

Niestety ONI, czyli ludzie rządzący tym krajem. Nie ma pretensji do NICH, bo oni NIC nie zrobili. Jak zwykle. Winni są przedsiębiorcy. Jak zwykle.

JAK WYPĘDZIĆ DEMONA?

Spokojem. Kontrole są potrzebne. Ale mądre. Przemyślane. Potrzebna też jest ustawa, która wyraźnie opisze jakie regulacje trzeba wprowadzić w życie, żeby pokoje były bezpieczne według litery prawa. Potem trzeba dać czas na wprowadzenie tych zasad. A potem sprawdzić. Poprawić. Pomóc.

Teraz czuję się jakbym przyznawała się wam do zbrodni, ale napiszę to: jestem właścicielem Escape Roomów. Nikogo nie skrzywdziłam, nie jestem kryminalistką. Gdy czytam komentarze pełne nienawiści skierowane do nas, do czarownic z polskiego Salem, czuję smutek i żal. Żal do państwa które nie chroni i nie pomaga, tylko karze za niepopełnione błędy. Smutek, że piękny sposób na spędzenie czasu, zostaje zabijany na naszych oczach. Mam nadzieję, że telewizja nażre się wkrótce tym tematem do syta. Że rządzący zajmą się kolejnym absurdem. Że Polacy ochłoną. A Ludzie, których jedynym źródłem utrzymania były Escape Roomy, będą mogli znów uczciwie zarabiać.

3 uwagi do wpisu “Polskie Salem

  1. Zgadzam się z Twoją oceną sytuacji tj. brak reakcji na zjawisko biznesowe i jego regulacji technicznej w stosownym czasie. Mieliśmy już podobną tragedię pożaru na koncercie w sali stoczniowej, ale wtedy nie ustalono sprawstwa ani poprawy warunków ppoż, chociaż rozdzierano szaty tak jak teraz. Właśnie jest pytanie kogo zatrudniamy za nasze pieniądze na kluczowych stanowiskach, wystarczy wspomieć o NBP i Prezesa Glapińskiego i jest smutna rzeczywistość. Jednak patrzmy w życiorysy i osiagniecia zawodowe, czy takie awanse są możliwe w np. Niemczech, Francji czy GB.

  2. Myślę, że na ma potrzeby wprowadzania odrębnych przepisów. Zgodnie z Warunkami technicznymi jakim powinny odpowiadać budynki i ich użytkowanie, taki lokal to lokal użyteczności publiczej.
    Jeżeli mamy lokal w kamienicy, to robimy zmianę sposobu użytkowania z lokalu mieszkalnego, na lokal użyteczności publicznej. Skutkuje to powstaniem dokumentacji uzgodnionej w zakresie p.poż, Sanepid. Dokumentacja uzyskuje decyzję o zmianie sposobu użytkowania z koniecznością zgłoszenia do pozwolenia na użytkowanie.
    Trzeba tylko chcieć. Po za tym ta procedura generuje koszty i tu upatruję problemów. Jak w „W ziemi obiecanej” : „ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic, razem mamy tyle by zbudować….escape room.

    • Tu się nie zgodzę, uważam, że ponad to co napisałeś, powinny być konieczne i regulowane prawem kamery, oraz połączenie głosowe z ludźmi w pokoju. Powinien być zakaz używania ognia w środku, możliwość otwarcia drzwi od środka, bez konieczności znalezienia klucza… To co napisałeś: sanepid, ppoż to wszystko skostniałe oparte na potężnej papierologii maszyny, które pilnują, by „ludzie, jak już mają zginąć, to według prawa” Tona pieczątek i podpisów nie uratowałaby tych dziewczyn, a myślę, że centrala z kamerami, w której siedzi człowiek i rzetelnie wykonuje swoją pracę i ma możliwość jednym przyciskiem z centrali otworzyć im drzwi – mogłaby uratować… Mimo, że nowa ustawa (jeśli wejdzie) dotknie mnie bezpośrednio, uważam, że właściwe regulacje prawne są konieczne, ale mądre… a na to chyba nie ma co liczyć 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s